Składniki:
- prawdziwki
- cebula mała
- śmietana
- pieprz, gałka muszkatołowa
- olej rzepakowy
- tagliatelle
Tagliatelle z prawdziwkami
Jesień tego roku nie rozpieszczała nas zbytnio ale żale me zostały wysłuchane i trafiła na nasz stół paczuszka prawdziwków :) Chwile dojrzewały w naszej zamrażalce by dziś eksplodować smakiem wprost w nasze kubki smakowe. Azaliż ten patetyczny ton jest wskazany, za grzybami straszliwie tęsknie w tym roku a wśród słoików panuje przerażające spustoszenie, nie wspominając o suszonych czy mrożonych. Także Pinty niech Wam za ten prezent Bóg w dzieciach wynagrodzi ;D
Przepis banalny i zarazem genialny w swojej prostocie. Podsmażamy do miękkości cebulkę na patelni, następnie dodajemy prawdziwki w cienkich plasterkach. Chwilę dusimy, na koniec mieszamy z śmietaną, można dodać trochę wody aby była rzadsza i dało się chwilę pogotować. Gotujemy jakieś 5 minut na małym ogniu, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Podajemy z tagliatellą ugotowaną al dente, a na koniec posypujemy zieloną pietruszką.


